saiman chowder
Thursday, September 29th, 2005
Ilustracje przesycone wzorzystymi wymiotami, różnorodne i kolorowe, ciekawe kolaże z lekkich, erotycznych zdjęć zrobione na wspólną z UPSO wystawę i kilka przyjemnych animacji.

Ilustracje przesycone wzorzystymi wymiotami, różnorodne i kolorowe, ciekawe kolaże z lekkich, erotycznych zdjęć zrobione na wspólną z UPSO wystawę i kilka przyjemnych animacji.

Dave maluje głównie naiwne potworki i zwierzątka, wszystkie szczęśliwe, roześmiane i na ogół kolorowe. Trafiają na płótno lub na ulice San Francisco jako naklejki i plakaty. Myślę że można byłoby tym leczyć depresje.

Jest absolwentem wydziału malarstwa wrocławskiej ASP i choć rzeczywiście maluje a jego obrazy można znaleść było w doborowym gronie na wystawie “Granice Malarstwa” w warszawskim CSW lub mniej doborowym na “Sztuce przez duże G” to najaktywniej realizuje się w komiksie i animacji. Krotkometrażowe filmy prezentował na festiwalach na całym świecie i zgarniał za nie nagrody.
W Polsce masowej publiczności zaprezentował się tworząc na zamówienie canal+ serię “Roman i Irenka”. Wielu widzów przełączało z niesmakiem kanał, bo to jakieś beznadziejne bazgroły i do tego głupoty. Taki właśnie jest styl Kozy. Rysunki choć proste i pokraczne, z wielkim namaszczeniem oddają najbrzydsze szczegóły ludzkiego ciała, podkreślane do tego przykurczem kończyn. Scenariusze są oplecione wokół dość banalnych problemów prostych ludzi a scenografia jest jak najbardziej polska i szara. Prace podpisuje pseudonimem Janek Koza i jest to marka która idealnie oddaje charakter produktu.
Innym znanym serialem, który również emitowano w canal+ były “Erotyczne zwierzenia” a wydany na tej podstawie komix o tym samym tytule był sporym sukcesem jak na nędzne lokalne warunki. Ukoronoronowaniem działalności Kozy była prowadzona na ogromną skalę przez agencję G7 kampania Heyah. Chłopak poszalał sobie do woli i jeszcze mu za to porządnie zapłacili a na koniec obsypali nagrodami, luksus. Może go to jesczce rozochoci.

Wspaniałe ilustracje z Amsterdamu w większości oparte na ołówkowych szkicach podmalowanych mocno w photoshopie. Są też wektory a wszystko ma nostalgiczny, ciepły klimat. Pan Pomarańczka zajmuje obecnie czołowe miejsce na liście najfajniejszych postaci jakie ostatnio spotkałem.

Portfolio Adriana Johnsona budzi we mnie mieszane uczucia. Wiele elementów w jego rysunkach przypomina mi klasyczne, amerykańskie ilustracje które uważam za nieciekawe. Na szczęście nie mało znajduję tam też świetnych pomysłów, kolorystyki i kompozycji i to przeważa więc polecam.

Trudno nie zwrócić uwagi na jego naklejkę lub ścianę na ulicy. Nawet proste prace robią wrażenie ale prawdziwy podziw budzą te wykonane z rozmachem (jak obrazek powyżej).
Wiele z postaci które pojawiają się na jego pracach można zobaczyć także w świetnym lecz nieco nudnym filmie animowanym Mauve Balls. Kiepsko nawiguje się po stronie ale warto sprawdzić każdy jej zakamarek. Dodatkowo zdjęcia z wystawy.

Keith Haring pojawił się w Nowym Yorku pod koniec lat 70-tych i rozpoczął studia na jednej z tamtejszych uczelni artystycznych (Wcześniej porzucił po dwóch latach naukę w szkolę kształcącej komercyjnych grafików). Szybko włączył się w życie rodzących się tam środowisk propagujących alternatywną sztukę miejską, zaprzyjaźnił się też z Jean-Michel Basquiatem.
W 1980 roku znalazł idealne medium masowej komunikacji z odbiorcami w miejscach publicznych, pokrywając czarne płachty przesłaniające nieużyte powierzchnie reklamowe w metrze rysunkami wykonanymi kredą. Prosta technika i ikoniczny styl jego ilustracji pozwalały na wykonanie nawet kilkudziesięciu prac dziennie przez co dość szybko stały się ogólnie rozpoznawalne a Haring zaczął wzbudzać zainteresowanie. W dalszej karierze pomogła Haringowi protekcja Andiego Warhola.
Charakterystyczny styl dzieł Haringa – proste w formie postacie i obiekty, gruba kreska i mocne kolory pozwalał mu treściwie ilustrować otaczający go świat i prezentować swoje obserwacje i poglądy, równie często jednak uciekał się do ornamentyki , tworząc duże i zawiłe kompozycje które łatwo dawały zaadaptować się jako motywy dekoracyjne na co Haring bardzo chętnie przystawał. Sam założył sklep w Soho, gdzie sprzedawał koszulki, znaczki, plakaty i inne gadżety i mimo że z pewnością było to dla niego bardzo dochodowe przedsięwzięcie (jako że powoli stawał się gwiazdą) zależało mu bardzo na ogólnym dostępie do jego sztuki. Chętnie więc malował murale w wielu miastach na całym świecie, duża część z nich powstała non-profit.
W pracach Haringa często pojawiają się motywy homoseksualne, przyciągało to i nadal przyciąga do jego twórczości zainteresowanie środowisk gejowskich, jego prace są chętnie wykorzystywane w ich działaniach . Haring Zmarł na AIDS w wieku 31 lat.
oficjalna strona poświęcona twórczości Keitha Haringa.

Można powiedzieć że ilustracje Phila Lublinera powstają z eksperymentów stylistyczno-typograficznych ale tak już niektórzy mają że obraz budują wokół jakiś słów, nie koniecznie istotnych. Prace w większości ręcznie zaczynane, w photoshopie kończone i mixowane. Phil chwali się klientami takimi jak Nike, New York Times czy MTV.

Fotorealistyczna relacja z dość ekskluzywnego przyjęcia (nie ominęła go Paris Hilton) które spokojnie, powoli przeradza się w wielką orgię. Poszczególne kadry niekoniecznie łączą się ze sobą w czasie, przestrzeni a wątku po prostu brak. Postacie wypełniające płótna są zagubione i nieobecne tak jakby z rutyną wywiązywały się z obowiązku, znajdując się w zainscenizowanej przez malarza sytuacji.

Michael Gillette pochodzi z Anglii a obecnie mieszka w San Francisco prowadząc własne studio. Jego prace opierają się na ogół na ręcznych rysunkach i akwareli, dużo jednak zależy od komputera na którym finalnie łączy elementy i dodaje trochę grafiki. Nie boi się eksperymentować wprowadzając niekiedy delikatnie obiekty tworzone w prostych programach 3d lub na różnej maści, dziwnym freeware-owym sofcie dołączanym do gazet lub znalezionym w sieci. Mimo tej różnorodnosci wszystkie prace mają bardzo wyraźny i spójny charakter.