mister melvin
Tuesday, January 31st, 2006
Kolorowe i ciepłe rysuneczki z Belgii. Wiekszość to wektory a te malowane farbą też wyglądaja jakby nimi być chciały.

Kolorowe i ciepłe rysuneczki z Belgii. Wiekszość to wektory a te malowane farbą też wyglądaja jakby nimi być chciały.

W Hamburgu jest jedna drużyna piłkarska z mistrzowskimi aspiracjami - HSV. Prawdziwy Hamburg to jednak 3- ligowe (wciąż niestety) St. Pauli. Jest jeszcze miła drużyna z 4 ligi - Altona 93.
Nie będe rozwijał pogawędki o futbolu bo to nie miejsce, chce za to wspomnieć o agencji reklamowej Nordpol. Wśród ich kampanii trzeba trochę poprzebierać żeby znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy ale tak się składa że dość często robią coś związanego z piłką nożną i to akurat im dobrze wychodzi.
Fc St. Pauli to marka której sama, nigdy zbyt mocna drużyna piłkarska, by nie zbudowała. Popularność jest zasługą antyfaszystowskich ruchów kibiców, i poparcia alternatywnych i artystycznych środowisk a to wszystko związane oczywście z dzielnicą w której klub ma siedzibę. Materiały promocyjne i reklamowe mają na ogół dobre i dobra była też ich kampania sprzed paru lat zrealizowana przez Nordpol. Większość agencyjek z Hamburga chciałoby zrobić coś dla St. Pauli, nawet za darmo. Nordpol czerpiąc troche z ich sposobu komunikacji i przedstawiania klubu jako marki spróbował dodać smaczku również amatorskiej Altonie 93. To raczej ewenement żeby na ulicach pojawiały się pięknie zrealizowane billboardy promujące 4-ligową drużynę.
Pomysł oparty jest na dwuznaczności haseł z jednej strony nawiązujących do gry z drugiej do życia tradycyjnych, wyższych sfer oraz przedstawieniu udziału w Oberlidze jako przynaleźności do arystokracji. Nie ma co wyjaśniać, jak ktoś rozumie to rozumie, zresztą nawet nie o to chodzi, po prostu plakaty są ciekawe.
Promocja klubu to oczywiście nie do końca cel tej kampanii. Chodziło bardziej o materiał na festiwale i promocje agencji.
Plakaty znalazły się między innymi na wystawie Ball im Kopf w Museum fur Kunst und Gewerbe. Były tam również inne plakaty Nordpol dla Sport Five. Ball im Kopf prezentuje futbolowe inspiracje w sztuce, designie i reklamie a wszystko co na niej pokazano można znaleźć w książce o tym samym tytule wydanej przez Gestalten verlag.
Plakaty Altony 93:
Plakaty Fc St. Pauli:

W wielkich miastach, na ruchliwych ulicach o dobrą przyczepność do chodników dbają tysiace gumówych placków. Nawet gdy sprzątacze zdrapują je mozolnie co jakiś czas to i tak na przestrzeni paru metrów kwadratowych znajdzie sie zawsze kilkadziesiąt wyżutych i rozdeptanych gum.
Jakiś czas temu, gdzieś na peryferiach londynu Ben Willson zaczął na nich malować. Dzień w dzień tworzy kilkucentymetrowe obrazki posuwając się od gumy do gumy. Nie wiadomo jak długo wytrzyma i czy uda mu się tak dobrnąć do centrum londynu ale uważam że to co robi to wspaniała rzecz i żywię dużo podziwu dla jego misji.

Prace bardzo różnorodne i pomysłowe. Nawet kompozycje z bazgrołów wydają się być przemyślane i dopieszczone ( w końcu są z Japonii) a mimo to nie tracą na swojej swobodzie i prostocie.

Szwajcarskie projektowanie graficzne miało zawsze bardzo duży wpływ na europę i reszte świata. Klasyka. Obecnie przeglądając portfolia młodych studiów z Genewy czy Zurichu nie wszstko przechodzi mi gładko, nie wszystko rozumiem. Wydaje mi się jednak źe ich projekty sprzed kilku lat są zajawką trendów obecnie goszczacych gdzie nie popatrzeć.
Lepszy to wstęp do jakiejś grupowej prezentacji ale ja tu miałem zlinkować tylko jedno studio - Flag. Igrają sobie trochę z estetyką i fajni są.

Arnaud Mayet pracuje w dużym, londyńskim studiu zajmujuącym się postprodukcją i efektami specjalnymi. Kiedyś kolorował dla Marvela a potem texturował w LucasArtsie. Bardzo imponujące ale liczą się przede wszystkim jego ilustracje, które robi jakby przy okazji. Z każdego tematu wydobywa plastikowe piękno polerując ciała chłopców i dziewcząt do bólu

Francuskie ilustracje, miłe i kolorowe. Ogólnie fajne, wybiórczo świetne. Seria z piratami do książeczki dla dzieci albo parówki w bucie i wiele postaci (więcej znaleźć można na blogu autora) wyjątkowo mi się podobają.

Mirko Ilic od lat jest światowej sławy plakacistą, ilustratorem i designerem. Wiele jego prac pod względem estetycznym nie zwróciłoby mojej uwagi, bo choć ilustracje warsztatowo świetne to jednocześnie dość klasyczne w formie, co mało mnie interesuje.
Chodzi jednak o koncept i niesamowitą błyskotliwość, to potęga jego projektów. Ilic pochodzi z byłej Jugosławi i tam też za czasów twardego komunizmu zaczynał karierę. W plakatach, okładkach i ilustracjach potrafił przemycić wszystko co tylko chciał, interpretując to odpowiednio przed cenzurą. Zabawa była dość niebezpieczna.
Potem, pracując już na zachodzie bawił się tak samo z klientami choć nie miało to już może tak propagandowo-politycznego charakteru. Na stronie jego studia znajdziemy kilka próbek tego o czym piszę, ukitranych miedzy lepsze i gorsze projekty, polecam jednak przede wszystkim świetną książkę, którą opublikował razem z Miltonem Glaserem “The Design Of Dissent - Socially and Politically Driven Grapics” , bardzo inspirujący zbiór prac artystów z całego świata.